Polacy przegrali w sobotę z USA, ale nadal mieli szansę na medal Ligi Narodów. Po wygranej z Włochami zapewnili sobie brąz! Biało-Czerwoni tym razem bez problemu pokonali Włochów, z którymi przegrali w fazie zasadniczej Ligi Narodów Nasi reprezentanci trzeci raz z rzędu zakończyli rywalizację w Lidze Narodów na podium Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu Droga Polaków do brązowego medalu Ligi Narodów wiodła przez najbardziej dotkliwą porażkę w tym sezonie. Po przegranym w bardzo słabym stylu półfinale z Amerykanami, zawodnicy Nikoli Grbicia podnieśli się i w decydującym spotkaniu pokonali grających u siebie Włochów 3:0. Teraz przed nimi tydzień wolnego i powrót na ostatnią prostą przygotowań do mundialu. Bezsenna noc — Jestem pewien, że nikt dzisiaj nie zaśnie. I to jest to cierpienie, które chciałbym, żeby zawodnicy przeżyli, bo tylko w ten sposób mogą stać się silniejsi – mówił po porażce z Amerykanami trener Nikola Grbić. Jak się później okazało, on sam nie mógł zmrużyć oka, bo cały sztab szkoleniowy do drugiej w nocy pracował nad przygotowaniem taktycznym do niedzielnej walki o brąz z Włochami. Zobacz też: Czy Wilfredo Leon zdąży na mundial? Mamy komentarz trenera Nikoli Grbicia Biało-Czerwoni już raz w tym sezonie rywalizowali z reprezentacją Italii, ale trudno porównywać to niedzielne do meczu z pierwszego turnieju Ligi Narodów w Ottawie, gdzie trener Grbić zabrał najmniej doświadczony zespół. Skład Włochów też nieco się różnił, bo brakowało chociażby Ivana Zaytseva. Lider Italii meczów w czołowej czwórce nie zaczynał jednak w wyjściowym składzie. Trener Grbić nie zdecydował się na zmiany w wyjściowym składzie na mecz z Włochami, ale do kwadratu dla rezerwowych sięgnął już pod koniec pierwszego seta. Nie dlatego, że Polacy sobie nie radzili, lecz w momencie, w którym osiągnęli bezpieczną przewagę. I skorzystał z przemyślanej opcji. Selekcjoner Polaków podkreślał bowiem, że na turniej finałowy do Bolonii zabrał trzech atakujących w określonym celu. Bezapelacyjnie numerem jeden na tej pozycji jest Bartosz Kurek, ale Grbić uważa, że Łukasz Kaczmarek dobrze radzi sobie jako wchodzący na podwójną zmianę, zaś Karol Butryn, gdy pojawia się na zagrywce. I w tej roli atakujący Indykpolu AZS Olsztyn poradził sobie bardzo dobrze, kiedy Polacy prowadząc 19:13, zdobyli jeszcze trzy kolejne punkty i bardzo pewnie dokończyli seta. Zresztą tylko w pierwszej odsłonie cztery razy punktowali zagrywką, czyli tyle, ile dzień wcześniej w całym meczu półfinałowym. Rękę Polakom podali też Włosi, którzy tylko w pierwszej partii popełnili aż 10 błędów i nie mogli złapać rytmu. Drugą zmianą, po jaką w niedzielę sięgnął Grbić był Tomasz Fornal. Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, mimo rewelacyjnego występu w ostatnim turnieju Ligi Narodów w Gdańsku, nie dostawał zbyt wielu szans w Bolonii. Aż do meczu o brąz, w którym zastąpił szóstkowego Aleksandra Śliwkę i popisywał się efektownymi obronami. Zobacz też: Nikola Grbić ogłosił szeroką kadrę Polaków na MŚ 2022 Pierwszoplanową postacią drugiego seta był Mateusz Bieniek. Środkowy Polaków tylko w tej odsłonie zdobył aż pięć punktów. Jedno oczko więcej miał też Kurek, ale co ciekawe, zawodnicy Grbicia wygrali partię, w której ani on, ani reszta skrzydłowych nie imponowała skutecznością w ofensywie. W trzeciej odsłonie polscy siatkarze wywarli na zawodnikach z Italii dużą presję w zagrywce i nie oddali prowadzenia do samego końca, a ostatni punkt zdobył Kamil Semeniuk. Niebotyczny poziom Poza pierwszym setem Biało-Czerwoni walczyli z Włochami punkt za punkt i nie przegrywali końcówek tak jak w spotkaniu z Amerykanami, które obnażyło sporo problemów po polskiej stronie. Powrót rozgrywającego Micaha Christensona dodał reprezentacji USA wiele jakości i aż trudno odszukać w pamięci drugi mecz taki, jak sobotni półfinał, po którym można by powiedzieć, że rozgrywający zrobił aż taką różnicę na boisku. Tak Bartosz Kurek cieszył się z kluczowych punktów Zresztą po tym, jak kompletną grę zaprezentowali Amerykanie przeciwko Polakom, a Francuzi wznieśli się na niebotyczny poziom w półfinale z Włochami, można było być pewnym, że do finału doszły zdecydowanie dwie najlepsze drużyny Ligi Narodów. I takie, z którymi Polacy mieliby kłopoty, by wygrać w walce o medale na tym etapie sezonu. Biało-Czerwoni trzeci raz z rzędu zakończyli rywalizację w Lidze Narodów na podium. Po brązie z 2019 r. i srebrze w ubiegłorocznej edycji, obecną także zakończyli na podium. Teraz czeka ich tydzień wolnego i 2 sierpnia spotkają się na zgrupowaniu w Spale przed mistrzostwami świata. MECZ O 3. MIEJSCE: POLSKA — WŁOCHY 3:0 (25:16, 25:23, 25:20) *** – Najpierw piłkarz, później celebryta – mówi o sobie. Nie chodzi "po ściankach", nie szuka uwagi mediów. To media interesują się nim, choć niekoniecznie w sportowym kontekście. O piłkarską karierę pyta go Łukasz Kadziewicz, a Jarosław Bieniuk odpowiada, co dał mu sport, co zabrał i czy zawodowo czuje się spełniony. – W piłce nożnej sufit jest tak wysoko, że trudno powiedzieć: "jestem spełniony" – przyznaje. Nie ukrywa, że na jego karierę ogromny wpływ miało życie prywatne. Pozytywny? Negatywny? O tym mówi "W cieniu sportu". Zdradza też, czego zabrakło jego pokoleniu, by w piłce nożnej sięgać po więcej i jaki związek może mieć z tym... Unia Europejska.
To kraina nie stąd. Którą Smoczym Wzgórzem zwą. Smoczym Wzgórzem zwą. Tam gdzie wzrok już nie sięga. Nawet najwyższych gór. Gdzie się wszystko zaczyna. Gdzie wolności jest duch. Skryty z dala od ludzi. I od ich zwykłych spraw. 2 125 031 tekstów, 19 845 poszukiwanych i 287 oczekujących Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów. Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków! Reklama | Kontakt | FAQ Polityka prywatności Edyta Górniak przesyła miłość i dobro, ale tylko dla jednej wiary – Przesyłam miłość i światło do całego świata.Jest tylko jedna droga do pokoju. Musimy podążać za Jezusem Chrystusem – ogłosiła znienacka ze sceny Górniak, co jest dość śmiałym stwierdzeniem jak na osobę, która jeszcze niedawno deklarowała, że na świecie istnieją bioroboty i reptilianie.